http://krakowhostel.blogspot.com/ Oferty krakowskich hosteli: Kraków
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kraków. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kraków. Pokaż wszystkie posty

piątek, 2 października 2009

PREMIUM HOSTEL

piątek, 2 października 2009 0

Premium Hostel - "JAKOŚĆ HOTELU ZA CENĘ HOSTELU!" W Krakowie nareszcie jest to możliwe!

Masz określone oczekiwania wobec standardu hostelu, ale nie masz zamiaru przepłacać za "gwiazdki", którymi szczycą się hotele? Najlepszym wyborem będzie zatem Premium Hostel musisz się tylko pogodzić z brakiem boya hotelowego, który wniesie Twój bagaż do pokoju.

PREMIUM HOSTEL powstał w 2006 roku. Zlokalizowany jest w centrum miasta, 10 minut na pieszo od Rynku Głównego. Znajdujemy się w jednym z najlepiej dostępnych miejsc Krakowa. Oferujemy wygodne pokoje 1-os, 2-os, 3-os , 4-osobowe oraz jeden pokój dla 8 osób. Wszystkie wyremontowane i wyposażone w łazienki. Dodatkowo zapewniamy dostęp do Internetu a także TV SAT - jako standardowe wyposażenie każdego pokoju! Ponadto klientom naszym w cenie noclegu udostępniamy darmowe śniadanie w formie bufetu (serwowane w ogólnodostępnej kuchni), ręczniki, darmową kawę i herbatę przez całą dobę oraz wiele innych udogodnień.

Wizytówką hostelu jest przestronny salon połączony z wygodną w użytkowaniu kuchnią. Tutaj także znajduje się stanowisko komputerowe z bezpłatnym dostępem do Internetu. Na pewno odnajdziesz tam miejsce dla siebie korzystając z przyjemnej atmosfery, delektując się pięknym widokiem na Kraków.

Recepcja jest czynna 24h. Nasz personel to zespół młodych ludzi znających świetnie języki. Czuwają oni nad bezpieczeństwem oraz służą radą i pomocą choćby w sprawach turystycznych.

W poznawaniu miasta pomocna będzie nasza darmowa mapa miasta specjalnie przygotowana dla naszych turystów, z którą odkrywanie uroków magicznego Krakowa będzie znacznie łatwiejsze.

Zależy nam na każdym odwiedzającym, więc od kwietnia 2007 roku wprowadziliśmy KARTĘ STAŁEGO KLIENTA, z którą mogą Państwo liczyć na atrakcyjne zniżki. (szczegółowe informacje na recepcji i stronie: www.premiumhostel.pl)

Jednym słowem w cenę wliczony jest: śniadanie, dostęp do Internetu przewodowy lub WiFi, pościel, ręczniki, przechowalnia bagażu, wyposażona kuchnia-salon dostępna dla gości (z lodówką), kawa, herbata i mapa Krakowa.


[malopolska.naszemiasto.pl]

niedziela, 6 września 2009

Pomysły na imprezy poszukiwane

niedziela, 6 września 2009 0

Mimo protestów miasto idzie w zaparte w promowaniu Krakowa poprzez imprezy historyczne typu Victoria Wiedeńska. Właśnie zamieszczono ogłoszenie o poszukiwaniu projektów takich przedsięwzięć.

Ogłoszenie pojawiło się na głównej stronie portalu Magiczny Kraków. Można w nim przeczytać, że miasto podjęło się opracowania "nowego historycznego produktu turystycznego", który ma się składać ze "zbioru" imprez nawiązujących do historii. Przedsięwzięcia te będą reklamowane pod wspólną marką.

- Wokół idei promowania Krakowa przez imprezy historyczne toczyły się bardzo gorące dyskusje. Teraz nadszedł czas, by sprawdzić, czy w ogóle istnieją pomysły na takie imprezy. Chodzi nam zarówno o dopełnienie organizowanych od lat przedsięwzięć, np. Wianków, Rękawki czy przemarszu Lajkonika, jak i o zupełnie nowe wydarzenia. Zastrzegamy jednak, że muszą to być imprezy cykliczne i mieć charakter masowy - mówi Paweł Bystrowski, wiceprzewodniczący zespołu zadaniowego ds. opracowania historycznego produktu turystycznego, pomysłodawca ubiegłorocznych obchodów Victorii Wiedeńskiej. - Najciekawsze imprezy wesprzemy promocyjnie, może logistycznie. Dofinansowania też wykluczyć nie można. Jeśli pojawi się coś wyjątkowo wartościowego, zarekomendujemy to prezydentowi i radnym. Ważne, by tej imprezy nie organizował urząd czy muzeum historyczne, ale sami pomysłodawcy. To powinni być ludzie z pasją - dodaje Bystrowski.

Propozycje imprez historycznych można składać do końca września. Bystrowski zapowiada, że jesienią magistracki zespół opracuje też wspólną linię promocyjną i logotyp dla wszystkich odbywających się w Krakowie wydarzeń nawiązujących do historii. - Jest ich obecnie kilkadziesiąt, np. Emaus, przemarsz Lajkonika, Rękawka, intronizacja króla kurkowego, festiwal tańców dworskich, recitale organowe, miodobranie. Te barwne wydarzenia są niezwykle interesujące dla turystów - wylicza Bystrowski i zapewnia, że magistrat będzie je teraz intensywniej promował.

Dyskusje o organizacji widowisk historycznych rozpoczęły się w Krakowie przed rokiem, gdy okazało się, że huczne obchody Victorii Wiedeńskiej uszczupliły budżet miasta o 3 mln zł. Dominowały głosy, że to marnotrawienie pieniędzy. Potem pojawił się pomysł, by Kraków uczcił rocznicę bitwy pod Grunwaldem.

W tym roku fetowania rocznicy Victorii Wiedeńskiej nie będzie. - Nie planowałem powtórki, choć nie byłoby źle, gdyby w przyszłości ktoś chciał z tej okazji organizować na Rynku przemarsz orszaku króla Sobieskiego - mówi Bystrowski.


[miasta.gazeta.pl]

Kraków. Kolejny "Koncert dla Piotra S."


To już trzynasty "Koncert dla Piotra S.", przygotowany przez Piwnicę pod Baranami.

«Odbędzie się, jak zawsze, 12 września, w dniu urodzin Piotra Skrzyneckiego [na zdjęciu]. W tym roku po raz pierwszy w Operze Krakowskiej.


Będzie wiele niespodzianek - zapowiada szef artystyczny kabaretu Marek Pacuła. Takim novum mają być duety kompozytorsko-pianistyczne, m.in. Jana Kantego Pawluśkiewicza i Grzegorza Turnaua oraz Piotra Walewskiego (twórcy muzyki do "Dezyderaty") i Konrada Mastyło. Wystąpi też gość z opery - Przemysław Firek. I naturalnie artyści piwniczni oraz ich goście.


Po raz pierwszy podczas tego wieczoru zaśpiewają Joanna Słowińska, Beata Paluch i Marek Bałata. Będą nowe piosenki Tamary Kalinowskiej, Piotra Kuby Kubowicza, Leszka Wójtowicza, Miki Obłońskiego. Pojawią się artyści piwniczni z lat dawnych, jak Tadeusz Kwinta i Mieczysław Święcicki, oraz znacznie młodsi. Zaśpiewają również ci, którzy z kabaretem kontaktują się już tylko przy szczególnych okazjach.»


e-teatr.pl

Kraków: Wystawa pod oknem papieskim


Multimedialną wystawę o spotkaniach Jana Pawła II z młodzieżą otworzył w sobotę wieczorem w Krakowie metropolita krakowski kard. Stanisław Dziwisz. Podczas późniejszego spotkania z dziennikarzami mówił o projekcie organizowania corocznych spotkań młodzieży w Krakowie i procesie beatyfikacyjnym Jana Pawła II.

Wystawę "Nie lękajcie się młodości! Karol Wojtyła - Jan Paweł II i młodzi" zorganizowano w związku z rozpoczynającym się w niedzielę w Krakowie Międzynarodowym Kongresem dla Pokoju "Ludzie i Religie" - "Duch Asyżu w Krakowie".

W namiocie ustawionym naprzeciwko siedziby kurii i słynnego papieskiego okna, z którego często papież przemawiał podczas pielgrzymek do Polski zaprezentowano fotografie, filmy, nagrania dźwiękowe i eksponaty dotyczące spotkań Karola Wojtyły zarówno jako zwykłego księdza, jak i późniejszego papieża z młodymi ludźmi.

- Dla tych, którzy znali osobiście Jana Pawła II - to wielkie przypomnienie postaci i działalności, a dla przyszłych pokoleń - zapoznanie z tym wspaniałym człowiekiem, który żyje nadal w naszych umysłach, w naszym sercu. Dobrze, że ta wystawa jest, aby to wszystko jeszcze utrwalić - powiedział kardynał.

Podczas późniejszego spotkania z dziennikarzami kard. Stanisław Dziwisz mówił o zrodzonej z okazji Kongresu inicjatywie, by co roku młodzi ludzie spotykali się w Krakowie. - Ta propozycja mnie zaskakuje, ale jest bardzo piękna, musimy ją rozważyć wspólnie. Młodzi w Krakowie dla pokoju. Byłaby to realizacja także dziedzictwa i testamentu Jana Pawła II - powiedział kardynał.

Pytany o postępy w procesie beatyfikacji Jana Pawła II, kard. Dziwisz powiedział, że "cały świat czeka na moment beatyfikacji, ponieważ Jan Paweł II był przekroczył granice i należał do całej ludzkości". Podkreślił, że Jan Paweł II żyje w sercach ludzi, którzy codziennie pielgrzymują do jego grobu i do Krakowa, by poznać miejsca, w których żył. - Proces beatyfikacji postępuje spokojnie. My w Krakowie czekamy, modlimy się, mamy zaufanie do Benedykta XVI, że będzie wiedział kiedy i jak. Dla nas ważne jest, by ten proces został dobrze przeprowadzony - wyjaśnił kardynał.

Kard. Dziwisz, razem z bp. Vincenzo Paglią ze Wspólnoty Sant' Egidio (św. Idziego), która współorganizuje Kongres, mówił też o "duchu Asyżu" i woli Jana Pawła II, dotyczącej potrzeby wspólnej modlitwy o pokój.

Krakowski Kongres, zorganizowany w 70 rocznicę wybuchu II wojny światowej i 20 rocznicę upadku Muru Berlińskiego, nawiązuje do historycznego Dnia Modlitwy o Pokój z 27 października 1986 roku, podczas którego Jan Paweł II zaprosił do Asyżu przedstawicieli różnych religii świata, aby wspólnie modlili się o pokój na świecie.

- Zaskakujące dla mnie było to, że liderzy wielkich religii na świecie odpowiedzieli na zaproszenie Jana Pawła II i przybyli do Asyżu - mówił kardynał. Wspominał, że Jan Paweł II często powracał myślą i pamięcią do wybuchu II wojny światowej. - Ojciec Święty zawsze powtarzał, że wojna nie rozwiązuje żadnych problemów. Wojna potęguje problemy. Dlatego wzywał do pokoju, przestrzegał, prosił i modlił się - wspominał kardynał.

Biskup Paglia przypominał, że poprzedni Kongres "Ludzie i Religie" w Polsce odbył się w 1989 roku w Warszawie z okazji 50 rocznicy wybuchu II wojny światowej, kilka miesięcy przed upadkiem Muru Berlińskiego. - To może zbieg okoliczności, ale faktem jest, że po latach modlitwy o pokój ten mur padł. Dlatego chcieliśmy upamiętnić rocznicę wybuchu II wojny światowej. Świat się zmienia, ale zagrożenia istnieją i nadal pozostaje aktualne błaganie o pokój ze strony wszystkich wierzących - powiedział biskup.

W niedzielę w Krakowie rozpocznie się Międzynarodowy Kongres dla Pokoju "Ludzie i Religie" - "Duch Asyżu w Krakowie".

fakty.interia.pl

wtorek, 1 września 2009

Kraków rozrywka, noclegi, atrakcje.

wtorek, 1 września 2009 0

View of the Main Market SquareImage via Wikipedia

Duże miasta w odróżnieniu od małych miast dysponują infrastrukturą umożliwiającą mieszkańcom korzystanie z przeróżnych form rozrywki i aktywnego wypoczynku. Dzieląc społeczeństwo na poszczególne grupy pod względem wieku, wykształcenia, kultury czy też nabytych zainteresowań lub możliwości finansowych wiadomo, że każda z nich posiada różne preferencje spędzania czasu wolnego.

Zaletą dużych miast jest to, że mają one możliwość tworzenia bardzo wymyślnych projektów rozrywkowych i przyciągania dużych inwestorów. Czasem przecież jeden projekt, który powstaje lub który już istnieje ma szansę stać się wizytówką miasta. Kolejny plus dużych miast to przeważnie ciekawa historia, która często przekłada się na piękne zabytki, które urozmaicają i wzbogacają ofertę
turystyczną miasta.

Takim przykładem miasta z mnóstwem ciekawych imprez, pięknych zabytków i miejsc rozrywki jest Kraków. Jest to jedno z największych miast polskich, drugie pod względem wielkości po Warszawie. W Krakowie nikt nie powinien się nudzić, nawet gdy pogoda nie dopisuje.

Dla osób ceniących sobie kulturalne walory warto wspomnieć o najbardziej prestiżowej imprezie cyklicznej, a mianowicie o XXXIV Festiwalu Muzyki w Starym Krakowie, która przyciąga wielu wybitnych artystów i bardzo dużo widzów. W Krakowie odbywa się w tym czasie 17 koncertów, natomiast oprócz tego festiwal obejmuje występy w innych bardzo znanych miastach województwa małopolskiego jak Zakopane, Stary i Nowy Sącz czy Rabka, Wieliczka i Trzebinia.

Dla osób, które lubią zabytki Kraków jest idealnym miejscem. Wspaniałe pamiątki kultury takie jak Wawel, Wieża Mariacka, stare uliczki czy piękne kościoły gwarantują nam niezapomniane chwile i wspaniałe widoki. Niepowtarzalny charakter miasta doceniają również obcokrajowcy, którzy bardzo często wybierają Kraków jako cel swojej podróży. Hotele w Krakowie, no właśnie hotele – z nimi zawsze jest największy problem, dlaczego? Ponieważ Kraków jak żadne inne miasto w Polsce przyciąga rocznie ogromną ilość turystów, a ci rezerwują noclegi z dużym wyprzedzeniem. Ofertę noclegową uzupełniają pensjonaty, kwatery prywatne, hostele, pobliskie ośrodki agroturystyczne i zajazdy. Rezerwować nocleg warto zdecydowanie wcześniej.

Dla osób, które wolą aktywnie spędzać czas na basenie miasto Kraków przygotowało największy Park Wodny w Polsce i jeden z największych w Europie. Jest to jedno z najpopularniejszych miejsc rozrywki dla rodzin. Nie ważne jaka pogoda jest na dworze, tam zawsze jest przyjemnie i ciepło. Każdy może skorzystać z 3 basenów o łącznej powierzchni ponad 2000m². Można spróbować sił w rwącej rzece, a dla osób, które preferują bierny wypoczynek Park oferuje hydromasaże, wanny jacuzzi z wodą solankową, a także nowoczesny zespół Sarnowy. Dla amatorów wrażeń czeka aż 8 zjeżdżalni o łącznej długości 800m. Możemy tu pograć w koszykówkę, piłkę, siatkówkę wszystko oczywiście odbywa się w wodzie. Park nie zapomniał o osobach dbających o wygląd, lubiących taniec i fitness. Wellness Club w swojej ofercie proponuje studio tańca i ruchu, siłownie czy salon odnowy biologicznej.

Dla osób ceniących sobie wypoczynek w ciszy i spokoju miasto ma w swojej ofercie dwa pola

golfowe, które są pięknie usytuowane, a oprócz tego doskonale wyposażone i przygotowane nawet pod najbardziej wymagającego klienta.

Turyści, mieszkańcy, którzy interesują się sztuką, malarstwem czy wszelkimi tematami związanymi z muzeami na pewno znajdą coś dla siebie wśród 50 muzeów i galerii. Znajdziemy w nich wszelkie informacje na temat historii miasta, wielkich ludzi, którzy na przestrzeni wieków zamieszkiwali stolicę Królestwa Polskiego.

Jak więc widzimy w wielkich miastach takich jak Kraków czas wolny można spędzać w różnoraki sposób, a do tego nie jesteśmy zależni od pogody, która w naszym klimacie często płata figle. Duża ilość klubów muzycznych, pubów, kin, teatrów zapewnia nam doskonałą rozrywkę o każdej porze dnia i nocy. Zachęcam wszystkich do odwiedzenia tego pięknego miasta.


turystyka24h

Reblog this post [with Zemanta]

sobota, 8 sierpnia 2009

Małe formy w Krakowie

sobota, 8 sierpnia 2009 0

View of the Main Market SquareImage via Wikipedia

Kraków to nie tylko, jak mogłoby się wydawać, formy monumentalne: Wawel, kościół Mariacki czy rzeźby Igora Mitoraja. Latem mogą w nim znaleźć coś dla siebie także wyznawcy teorii: małe jest piękne. Do 16 sierpnia, w weekendy, w Teatrze Bagatela odbywa się VI Letni Festiwal Małych Form Teatralnych. Program zróżnicowany. Od kameralnych spektakli rodzimego offu („Żółta strzała” warszawskiego Studia Teatr Koło i „Faling” Teatru Per Se z Płocka).

Przez stand-up comedy (zabawny „To nie jest kraj dla wielkich ludzi” w wykonaniu Rafała Rutkowskiego z warszawskiego Teatru Montownia i prowokujące „Lubię być zabijana” Iwony Głowińskiej z warszawskiego Teatru Studio). Po recitale („A sen to miałam...” – kompozycje Zygmunta Koniecznego do wierszy polskich poetów w wykonaniu Joanny Słowińskiej oraz kończące festiwal „Jak w starym kinie” – poruszająco śpiewane przez aktorkę Teatru im. Jana Kochanowskiego w Opolu Grażynę Rogowską piosenki Mieczysława Fogga).

[http://www.polityka.pl]


Reblog this post [with Zemanta]

Hotele i restauracje obniżają ceny. Kraków przystępniejszy dla przyjezdnych

Courtyard of Wawel Royal Castle in Kraków.Image via Wikipedia

Kraków to miasto, które mniej odczuwa kryzys, jaki dopadł branżę turystyczną.Tego lata turystów jest mniej, choć to spadek stosunkowo niski w skali kraju. Z szacunków Polskiej Izby Hotelarskiej wynika, że od marca do końca lipca br. do Polski przyjechało o 30 proc. mniej turystów niż rok wcześniej, na Dolny Śląsk i do Trójmiasta - 20 proc. mniej, a do Małopolski "tylko" 8 - 12 proc.

Firmy nastawione na turystykę zarabiają, ale zdecydowanie mniej niż w poprzednich sezonach,gdyż -aby utrzymać się na rynku - znacząco obniżyły ceny. - W tym roku zarobić się nie da,tracą hotelarze,gastronomia, przewodnicy, muzea, gdyż turyści wszędzie szukają oszczędności, skracają pobyt, wybierają tańsze lokalizacje - mówi Wacław Walicki z Krakowskiej Izby Turystyki. Najmocniej kryzys odczuli hotelarze.

Ceny noclegów obniżyli o 20 - 40 proc. i to w obiektach wszystkich kategorii. - Zyski hotelarzy spadły o 20 proc. i więcej - mówi Krzysztof Milski, prezes Polskiej Izby Turystycznej. - Turyści oszczędzają, wybierają najtańsze hotele, jedno- i dwugwiazdkowe (80 - 120 zł za noc) i noclegi w obiektach nie skategoryzowanych. Anna Sieradzka z Małopolskiego Centrum Informacji Turystycznej dodaje, że sporą popularnością cieszą się w tym roku w Krakowie hostele (ok. 130 zł za 2 os.) i domy studenckie (35 zł za noc), także wśród turystów spoza Polski.


Tomasz Frankowski z trzygwiazdkowego Hotelu Chopin w Krakowie przyznaje, że z miesiąca na miesiąc ubywa ludzi, o połowę spadła liczba rezerwacji turystycznych. Restauratorzy, którzy zacierają ręce, gdy pogoda nie dopisuje, też liczą straty. W Sphinxie w Rynku Głównym w Krakowie nietrudno zauważyć, że klienci oszczędzają. By ich przyciągnąć wprowadzono promocje, np. dwa dania w cenie jednego do godz. 15, desery za pół ceny, darmowe napoje.

Kryzys boleśnie odczuwają biura turystyczne, które mają ok. 25 proc. mniej klientów. W krakowskim biurze Sun Paradise ubyło ich 40 proc. - Kryzys dopadł cały sektor, ludzie, aby oszczędzić, wypoczywają w mniejszych i tańszych miejscowościach - mówi Ryszard Sikora, prezes Małopolskiej Izby Turystyki. Na porządku dziennym jest szukanie tańszego noclegu w gospodarstwach agroturystycznych pod miastem (20 - 35 zł za dobę), ale i one tracą zarobek.

- Klientów jest mniej, targują się o cenę i rezygnują z wyżywienia, co dla nas oznacza średnio 12- 15 zł straty na dobie - mówi Aleksander Twardosz, prezes Stowarzyszenia Galicyjskich Gospodarstw Gościnnych. Kraków na tle Polski i regionu jest w stosunkowo dobrej sytuacji. Ciągle wysoki kurs euro (4,2 zł) powoduje, że Polska wciąż jest dla obcokrajowców tania. - Cudzoziemcy nie przyjeżdżają do Polski na wypoczynek, ale po to, by pozwiedzać, a Kraków ma swoją renomę - mówi Milski.



[http://krakow.naszemiasto.pl]
Reblog this post [with Zemanta]

niedziela, 2 sierpnia 2009

Za darmo oprowadzą cię po całym Krakowie

niedziela, 2 sierpnia 2009 0

Wawel Cathedral on Wawel Hill

Organizacja "Free Walking Tour", jako jedyna w Polsce, oprowadza turystów bezpłatnie po miastach. Jej przewodnicy pojawili się także w Krakowie. - Oczywiście nasi ludzie posiadają wymagane licencje. Oprowadzamy turystów w języku angielskim, bo są to głównie zagraniczni klienci - wyjaśnia Paweł Mrozowicz, pomysłodawca biznesu.


Jak zarabiają? - Gdy turyści są zadowoleni, to dają przewodnikom napiwki - zdradza Mrozowicz. Zdarzają się osoby, które płacą za oprowadzenie po Krakowie nawet 100 zł, ale też trafiają się i takie grupy, które po kilkugodzinnym spacerze zostawiły 40 zł. W biurze przewodników za taką samą usługę trzeba wydać 300 zł. Przewodnicy z "Free Walking Tour" czekają na turystów codziennie o godz. 11 przy kościele Mariackim. Nie ma znaczenia, ile osób się pojawi. Bywają grupy trzydziestoosobowe, ale zdarza się również, że oprowadzają po mieście jedną lub dwie osoby. Przewodnicy podkreślają, że dostosowują swój program do konkretnego turysty. Zwiedzanie trwa około trzech godzin.




[http://krakow.naszemiasto.pl]
Reblog this post [with Zemanta]

Kto sprawdzi, czy meteoryt rzeczywiście uderzył w Kraków?

Mariacki Church, Krakow, Poland

ODKRYCIE. Franc Zalewski, doktorant Geologii AGH, twierdzi, że ok. 2500 p.n.e. spadł na Kraków meteoryt, po którym do dziś można zobaczyć szeroki na 20 m lej.


Wiele wskazuje na to, że uroczysko Sikornik w Lesie Wolskim wcale nie było kamieniołomem, jak dotąd uważano, ale jest pozostałością po leju jaki powstał w wyniku uderzenia meteorytu.

- Nie mam wątpliwości, że mamy do czynienia z pozostałością po meteorycie. Wskazuje na to wiele dowodów jakie dotąd udało mi się zebrać - mówi Franc Zalewski. - Zbieramy fundusze na kolejne badania, które powinny ponad wszelką wątpliwość wykazać prawdziwość mojej teorii.

Jeżeli dowody się rzeczywiście znajdą, Kraków zyska kolejną atrakcję turystyczną, która może przyciągnąć rzesze miłośników astronomii z całego świata. Wartość marketingową takiego wydarzenia dostrzega Jerzy Swaczyna, szef firmy Jotes, która wspiera starania naukowca. - Ludzie są gotowi przemierzać setki kilometrów, żeby obejrzeć taką dziurę w ziemi, a w Krakowie wszystko jest na miejscu, raptem 700 m od kopca Kościuszki - mówi pan Jerzy.

Odkrycie, jak wiele innych, zostało dokonane przez przypadek. Franc Zalewski, Polak pochodzący z Kresów Wschodnich, stąd imię Franc a nie Franciszek (w ZSRR nikt nie mógł nazywać się Franciszek), skończył trzy fakultety. Jest z wykształcenia inżynierem energetyki cieplnej, historykiem-egiptologiem, a teraz również geologiem. W świecie nauki znany jest ze swoich odważnych teorii dotyczących upadków meteorytów, m.in. w starożytnym Egipcie. W trakcie badań odkrył, że podobne struktury, jak te znalezione w Egipcie, można znaleźć w Lesie Wolskim. - Uroczysko Sikornik, było brane za kamieniołom, tymczasem jego kształt (lej), wielkość (średnica 20 m) wcale na to nie wskazują - wyjaśnia Franc Zalewski. - Nie zachowały się też żadne pisemne przekazy mówiące, że tamto miejsce spełniało właśnie taką rolę.

W otoczeniu głębokiego na 17 metrów zapadliska zostały odnalezione kolejne dowody. - Znalazłem tam polimer, składający się z boru, węgla i wodoru, niespotykany nigdzie w naturze. Żeby powstała taka niecodzienna mieszanka musiała działać w tamtym miejscu bardzo wysoka temperatura powyżej 2500 stopni Celsjusza i to bez dostępu tlenu - tłumaczy inż. Zalewski. - Takie same związki chemiczne odkryłem kilka lat temu w Egipcie, co by mogło świadczyć, że oba wydarzenia miały miejsce w tym samym okresie czyli jakieś dwa i pół tys. lat p.n.e.

Naukowiec szuka teraz pieniędzy na przeprowadzenie kolejnych badań, które potwierdziłyby obecność mikrometeorytów w glebie, co powinno ostatecznie zamknąć usta wszystkim sceptykom. - To muszą być bardzo dokładne, szczegółowe badania, bo od tamtego czasu minęło parę tysięcy lat, a teren uległ znacznej erozji, nie pomagają też kwaśne deszcze - dodaje Zalewski. - Proszę zwrócić uwagę, że tamtejsze skały wapienne nie pokryły się mchem, jak ma to miejsce wszędzie dookoła.

Naukowiec szuka teraz pieniędzy na przeprowadzenie kolejnych badań, które ostatecznie zamkną usta wszystkim sceptykom.

Odkrywca bardzo liczy na pomoc miasta, bowiem koszt przeprowadzenia wszystkich zaplanowanych badań to ok. 80 tys. zł. - Rozmawialiśmy już z przedstawicielami miasta na temat finansowania badań i obiecali rozważyć taką możliwość - mówi Jerzy Swaczyna. - To byłaby naprawdę ogromna atrakcja turystyczna, zrobić taki szlak tematyczny prowadzący np. z obserwatorium na Bielanach do miejsca uderzenia krakowskiego meteorytu.

Zapał naukowca studzi pełnomocnik prezydenta ds. turystyki Grażyna Leja. - Znam całą sprawę i rozmawiałam z tymi naukowcami, jednak sami przyznali, że nie mają stuprocentowych dowodów na poparcie swojej teorii. Niestety, miasto nie dysponuje teraz środkami na przeprowadzenie takich całościowych badań. Uważam jednak, że jeżeli sprawa zostanie wyjaśniona i powstaną na ten temat naukowe opracowania, to na pewno ślad po meteorycie potraktujemy jak kolejną atrakcję, która pomoże ściągnąć do nas jeszcze więcej turystów.

Franc Zalewski nie składa jednak broni i do swoich badań będzie się starał nakłonić prywatnych sponsorów. - Może to nie jest odkrycie na miarę Kopernika, ale uważam, że ma swoją wymowę i warto przyjrzeć się temu bliżej - dodaje Jerzy Swarzyna

[http://www.dziennikpolski24.pl]
Reblog this post [with Zemanta]

Kraków chce pobierać taksę turystyczną

Main Train Station in Kraków, Poland

Dzięki decyzji Najwyższego Sądu Administracyjnego Kraków po raz kolejny zawalczy o taksę turystyczną. Gra idzie o 2 mln zł rocznie.


Tzw. opłatę lokalną (ostatnio 2 zł od turysty za noc) Kraków pobierał od lipca 2004 roku. Rocznie miał z tego nawet 2 mln zł. Te pieniądze szły głównie na rozwój turystyki i promocję miasta, np. na oznakowanie zabytków czy wydawnictwa reklamowe. Dwa lata temu miasto straciło jednak prawo do ściągania taksy, właściwie przez przypadek. Radni podjęli wówczas uchwałę poszerzającą listę hoteli i pensjonatów, które mogą te pieniądze ściągać. Ponieważ zbiegło się to z wejściem w życie nowych przepisów Ministerstwa Środowiska, Regionalna Izba Obrachunkowa unieważniła decyzję radnych, a przy okazji zabroniła Krakowowi dalszego ściągania opłaty klimatycznej. RIO argumentowało, że Kraków nie spełnia nowych norm klimatycznych. - Nie zgadzamy się z tą decyzją, ale do czasu rozstrzygnięcia sprawy przestaliśmy pobierać taksę. Jej zwrot byłby bowiem beznadziejnie trudny. Ciężko byłoby po latach szukać np. Japończyka, który spędził w Krakowie jedną noc, by oddać mu 2 zł - mówi Cecylia Wołoch, dyrektorka wydziału podatków i opłat Urzędu Miasta w Krakowie.

Miasto nie poddało się i zaskarżyło decyzję RIO do wojewódzkiego sądu administracyjnego. Ten uznał jednak, że prezydent miasta nie ma prawa do skargi. Werdykt ten zakwestionował dopiero w lipcu tego roku Naczelny Sąd Administracyjny. Miasto rusza więc do ponownego boju sądowego.

- Uważamy, że mamy szansę na wygraną. Wiele miast, np. Zakopane, wciąż pobiera taksę turystyczną na starych zasadach, choć też nie spełnia zawyżonych norm klimatycznych. Nowe przepisy dotyczą tylko tych miast, które chciałyby dopiero teraz tworzyć na swoim terenie uzdrowisko - argumentuje Andrzej Oklejak, pełnomocnik prezydenta Krakowa do spraw prawnych. Wołoch dodaje, że Kraków wciąż jest na sporządzonej przez wojewodę małopolskiego liście miast, które mogą pobierać pieniądze.

Do walki o taksę zagrzewają się też krakowscy radni. - Zaraz po wakacjach trzeba będzie podjąć rezolucję do sądu, by zajął się naszą sprawą jak najszybciej. Krakowa nie stać na to, by czekać pół roku czy rok na wyznaczenie rozprawy - mówi Paweł Bystrowski, radny PO. - Warto zawalczyć o te pieniądze. Dla turystów to niewielkie kwoty, a dla budżetu miasta poważny zastrzyk gotówki. To szczególnie ważne teraz, gdy turystyka pogrąża się w kryzysie - dodaje Bystrowski, który uważa, że radni powinni się też zająć lobbingiem w Ministerstwie Środowiska, by złagodziło klimatyczne normy. Bo zgodnie z corocznym raportem wojewódzkiego inspektora ochrony środowiska w Krakowie niektóre normy dla miast uzdrowiskowych są przekraczane.

Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków


Reblog this post [with Zemanta]

Jak z lajkonika zrobić Kravitza

Cloth Hall (Sukiennice) at the Main Market Square

Próby promowania Krakowa za pomocą imprez przywołujących tradycję i historię Krakowa nie ustają. Za kilka dni ruszają prace specjalnego zespołu, który będzie się zastanawiał, jak z lajkonika zrobić drugiego Kravitz.

Prezydent Krakowa powołał zespół zadaniowy do spraw opracowania historycznego produktu turystycznego Krakowa. - To naturalna konsekwencja konferencji "Złoty wiek - wydarzenia", która pokazała, że Kraków powinien się promować przez wydarzenia historyczne - mówi Paweł Bystrowski, radny PO, wiceszef zespołu. - Chodzi nam o stworzenie alternatywy dla komercyjnych wydarzeń. Nie każdego interesuje koncert Lenny'ego Kravitza.

Zespół, w którym oprócz radnego Bystrowskiego zasiadają m.in. pełnomocniczka prezydenta do spraw turystyki Grażyna Leja, szefowa biura marketingu turystycznego Katarzyna Gądek, szef miejskiego wydziału kultury Stanisław Dziedzic i dyrektor Muzeum Historycznego Miasta Krakowa Michał Niezabitowski, a także przedstawiciele organizacji turystycznych, ma m.in. opracować kalendarz imprez tradycyjnych i historycznych, który chciałby włączyć do oferty kulturalnej Krakowa.

- To nie jest łatwe. Będą to na pewno: Emaus, lajkonik, intronizacja Króla Kurkowego, Rękawka czy Wianki. Ale liczymy też na świeże pomysły od zewnętrznych instytucji - wylicza Bystrowski. Członkowie zespołu chcą też odświeżyć zapomniane wydarzenia. Jak choćby potwierdzanie przywilejów królewskich (po koronacji król uroczyście potwierdzał przywileje miasta królewskiego) czy tradycje królewskich triumfów pobitewnych z XVI i XVII wieku. - Myślimy też o czymś na wesoło. Było takie święto włościańskie Sądek Babki. Młode wieśniaczki zjeżdżały się do Krakowa i polowały na mężów - zdradza Bystrowski.

Jak zapewnić odpowiednią liczbę widzów? Rozwiązaniem ma być stworzenie wspólnej marki i logo dla imprez historycznych. Członkowie zespołu liczą na to, że zajmą się tym uczelnie lub stowarzyszenia, które wspierają ideę promowania Krakowa w ten sposób. Kontrolę miałoby pełnić miejskie biuro marketingu turystycznego.

No i rzecz najważniejsza, znalezieniem pieniędzy na realizację wszystkich pomysłów miałby się zająć klaster przemysłu turystycznego, czyli stowarzyszenie hotelarzy, przewodników i biur turystycznych oraz grupy fascynatów. - Jeśli będziemy mieć ciekawe propozycje, to znajdzie się wsparcie z funduszy unijnych i od sponsorów - ocenia radny Bystrowski. - Na start będzie jednak potrzebny jakiś zastrzyk finansowy ze strony miasta.

Pierwsze posiedzenie zespołu 4 sierpnia. Pierwsze wnioski pod koniec września.

Sądek Babki ma się dobrze - komentarz Bartosza Piłata

Z prac nowego zespołu o dość długiej nazwie Kraków nie będzie miał wiele pożytku.

Po pierwsze, imprezy historyczne nie przyciągają turystów aż tak bardzo, jak chcieliby tego jego członkowie, czego najlepszym dowodem była inscenizacja odsieczy wiedeńskiej na Błoniach. Jeśli zaś zespół liczy, że za organizację historycznych imprez zabiorą się zapaleńcy i sami znajdą sposób na ich finansowanie, to jest to gwarancja fiaska tych wydarzeń. Fani przebierania się w stalowe zbroje zrobią to za darmo. Miasto odda im zapewne swoje historyczne obiekty do dyspozycji bez kosztów. Jednak za coś trzeba będzie imprezę zorganizować, a na sponsora, którego znęciłaby obecność kilkuset widzów, nie ma co liczyć. Imprezy historyczne mają się zresztą w Krakowie całkiem dobrze. Przychodzi na nie grupa naprawdę zainteresowanych tematem osób, ale szans by ją zwielokrotnić, nie widzę. Koncert Lenny'ego Kravitza zawsze przebije puszczanie wianków po Wiśle, choćby na promocję tych drugi wydać ciężkie miliony. Zespół o długiej nazwie nie wie nawet, jak dobrze mają się te imprezy. Odświeżanie np. "Sądku Babki" nie ma sensu. Wydarzenie to odbywa się w każdy piątek i sobotę (wyłączając okres adwentu i wielkiego postu, gdy intensywność realizacji tej idei spada), kiedy to na ulicach Szewskiej, Floriańskiej i kilku innych na Starym Mieście oraz Kazimierzu pojawiają się całe tabuny młodych dziewcząt z podkrakowskich miejscowości udających się na podryw (tak dziś nazywa się "Sądek Babki") do jednego z wielu klubów. Co więcej, dołączają do nich chłopcy. Może tylko nie zawsze chodzi im o znalezienie męża albo żony.

Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków
Reblog this post [with Zemanta]

środa, 29 lipca 2009

Paradise Lost zagra w Krakowie

środa, 29 lipca 2009 0

- Chociaż nie mam już długich włosów, to jestem większym metalowcem niż wy! - krzyczał do publiczności wokalista Paradise Lost Nick Holmes podczas pamiętnego koncertu na Metalmanii w katowickim Spodku. Jesienią zespół po raz kolejny przyjedzie do Polski. Tym razem zahaczy o Kraków.
Muzycy z Paradise Lost podpisują płyty
Muzycy z Paradise Lost podpisują płyty

Zaledwie przed dwoma tygodniami obok Biohazard i Oceansize występowali na festiwalu w Węgorzewie. Zaliczana do pionierów death doom metalu i metalu gotyckiego kapela nie zagrała żadnego utworu z oczekiwanej przez fanów płyty. Panowie postanowili nadrobić zaległości.

- To był festiwalowy koncert, na którym specjalnie zabrakło kawałków z nowego materiału. Jesienna trasa będzie związana wyłącznie z promocją nowej płyty - mówi Lucjan Towpik z agencji koncertowej Fabryka Productions odpowiedzialnej za ściągnięcie Paradise Lost do Krakowa.

Na wrzesień tego roku zapowiedziany jest zupełnie nowy materiał grupy. Jesienią mają zostać ujawnione nowe utwory z oczekiwanego albumu "Faith Divides Us Death Unites Us", a Paradise Lost ma ruszyć w imponującą trasę koncertową (przeszło 40 koncertów w ciągu dwóch miesięcy), w ramach której przygotowane zostały dwa występy w Polsce - 1 grudnia kapela zagra w warszawskiej Stodole, dzień później w krakowskim klubie Studio. Ceny biletów nie są jeszcze znane, ale jak zapewniają organizatorzy, do sprzedaży trafią jeszcze w tym tygodniu.






(Źródło:
Gazeta Wyborcza Kraków)
Reblog this post [with Zemanta]

Kryzys dopadł krakowskie hotele

Cracow Street ver #2

Hotele i hostele na sprzedaż, noclegi w pięciu gwiazdkach w cenie dwóch gwiazdek, pesymistyczne statystyki - w te wakacje branża turystyczna w Krakowie przeżywa jeszcze większy kryzys niż rok wcześniej.




- W tym roku bywają takie tygodnie, gdy w krakowskich hotelach jest kompletnie pusto. Wykorzystuję to i proponuję wprost: mam tyle a tyle osób, płacę tyle a tyle. Odpowiada Wam? W ten sposób udaje mi się w pięciogwiazdkowym hotelu uzyskać ceny takie, jak zazwyczaj obowiązują w dwóch gwiazdkach. Zjechałem z cenami do 50 euro za pokój dwuosobowy w luksusowym hotelu w centrum miasta. Hotelarze idą na to, bo przerzucam w zamian do nich wszystkie moje grupy - w sumie ponad tysiąc osób - chwali się swoim talentem negocjacyjnym właściciel biura podróży, które organizuje przyjazdy do Krakowa grup zagranicznych (nazwisko do wiadomości redakcji). Zaznacza, że recesję widać nawet w oficjalnym cenniku. - Hotele co roku podwyższały ceny, tymczasem w 2009 roku utrzymały ubiegłoroczne stawki - dodaje. - Sześć lat temu hotele też żebrały u nas o turystów, potem w 2006, 2007 mieliśmy taki boom na Kraków, że to myśmy stukali do hoteli, teraz znów trend się diametralnie odwrócił.

W upały ludzie jeżdżą nad morze

Grażyna Leja, pełnomocniczka prezydenta Krakowa, potwierdza niekorzystny dla hotelarzy trend. - Z danych, które mamy wynika, że w pierwszym półroczu tego roku w 33 obiektach noclegowych, w których miasto ma stojaki ze swoimi materiałami informacyjnymi, liczba noclegów spadła o 28 proc. To dość sporo. Temperatura też nam nie pomaga, jak są upały, ludzie wolą pojechać na weekend nad morze niż do miasta - mówi Leja, do której dotarły informacje o planowanej sprzedaży kilku hoteli w śródmieściu Krakowa. - Najgorzej mają obiekty poza ścisłym centrum i te, które powstały niedawno. Właściciele, z kredytem na głowie, nie dają rad
Również ze względu na turystyczny zastój wstrzymano budowę kilku hoteli w Krakowie. Przy ulicy Karmelickiej zawieszono powstanie kompleksu hotelowo-kinowego Hilton - Silver Screen, a spółka Orbis zamroziła planowane inwestycje - Ibis i Etap przy dworcu kolejowym. W gazetach pojawiły się ogłoszenia o sprzedaży hoteli Orient i Aster.

Tomasz Kowalski, prezes Polskiego Zrzeszenia Hoteli w Krakowie: - Jest jeszcze gorzej niż w ubiegłym roku. Z moich rozmów wynika, że przyjezdnych jest około 15-20 procent mniej. My hotelarze jako pierwsi odczuwamy kryzys. Potem następuje cały łańcuszek zależności - mniejszy zarobek mają taksówkarze, restauratorzy, sprzedawcy pamiątek, muzea. Niektóre hotele zaczynają uprawiać dumping cenowy, ale to ma krótkie nogi - w końcu nie chodzi o to, ile osób się przenocuje, ale ile się zarobi. Trzeba przeczekać kryzys, mocni przetrzymają. Najgorzej ma cenowy środek - najdroższe luksusowe hotele i te najtańsze mają nieco lepiej - uważa Tomasz Kowalski, który również słyszał o kilku hotelach na sprzedaż.





W hostelach też pusto

Okazuje się jednak, że słabo przędą też najtańsi, czyli właściciele hosteli, których liczba w ostatnich latach wzrastała w Krakowie lawinowo. - U nas kompletna tragedia! Ten tydzień mieliśmy pusto, w weekend mamy paru gości, potem znów pusty tydzień, w sierpniu jedynie pojedyncze rezerwacje. W tamtym roku było już kiepsko, ale w tym jest o 50 procent gorzej - mówi Sebastian Guśliński, prowadzący hostel Apropo przy ulicy Karmelickiej. - Nie pomogło ani obniżenie ceny ze 150 zł do 99 zł za dwuosobowy, komfortowy pokój ani zwiększenie prowizji dla systemów rezerwujących. Kompletna kicha. Całe szczęście, że po tych wakacjach zamykamy nasz hostel i przenosimy się do Berlina. Tam widzimy większy potencjał - dodaje Sebastian Guśliński, skarżąc się również na to, że recesji nie zauważył wynajmujący mu pomieszczenia właściciel kamienicy, którzy wciąż podnosi ceny, żądając prawie trzy razy większego czynszu niż cztery lata temu.


(Źródło:
Gazeta Wyborcza Kraków)
Reblog this post [with Zemanta]
 
Oferty krakowskich hosteli ◄Design by Pocket, BlogBulk Blogger Templates ►