http://krakowhostel.blogspot.com/ Oferty krakowskich hosteli

czwartek, 3 września 2009

Królowie dotrą na Wawel?

czwartek, 3 września 2009 0

Kraków chce wskrzesić historię. Według planów prezydenta miasta w cieniu Wawelu stanąć ma pomnik "Pochód królów" Wacława Szymanowskiego, zaprojektowany w... 1912 roku. Pomysł budzi jednak kontrowersje.

Wacław Szymanowski zaprojektował pomnik "Pochód królów na Wawel" jako hołd złożony polskiej historii. Orszak 52 postaci, wysokich na cztery metry, przedstawiających władców i historycznych bohaterów prowadzonych przez ślepy Los, "przechadzający się" po arkadowym cokole projektu Zygmunta Hendla, miał stanąć na Wawelu, w zachodniej części zamku, na miejscu zburzonych wtedy stajni królewskich. Całość miała mieć 32 metry długości. Plany pokrzyżowała jednak wojna: w tym miejscu Niemcy zbudowali gmach, w którym mieści się obecnie dyrekcja muzeum. Teraz do pomysłu Szymanowskiego wraca prof. Jacek Majchrowski, prezydent Krakowa. - Mnie ten pomnik zawsze urzekał. Uważam, że to piękna, zwarta kompozycja rzeźbiarska, a jej autor, dziś nieco zapomniany, to znakomity polski twórca. Kiedyś ten pomnik stał się tematem mojej rozmowy z Andrzejem Wajdą. On zresztą nawiązał do tego pomnika i wyreżyserował pokaz, w którym aktorzy przebrani za polskich królów szli ulicami Krakowa - mówi.

Wciąż dyskutowane są miejsca, w których mógłby stanąć pomnik. Według jednej z wersji miałby zostać ustawiony pomiędzy ul. Kanoniczą a nowo budowanym Pawilonem Turystycznym. Okazało się jednak, że wtedy wyeksponowana będzie mniej atrakcyjna strona pomnika. - Najlepszym miejscem byłby skwer u wylotu ul. Grodzkiej. Wtedy ta rzeźba będzie znakomicie wyeksponowana - tłumaczy Jacek Majchrowski.

Według wyceny, sporządzonej na zlecenie prezydenta przez trzech niezależnych rzeźbiarzy, odlanie tego pomnika kosztować będzie 7 - 8 mln zł.

- Powstanie tej rzeźby musi odbywać się poza budżetem. W tej chwili miasto ma bardziej potrzebne wydatki niż taki pomnik. Mimo to chciałbym go zrobić, ale w oparciu o sponsorów. Jesteśmy w trakcie rozmów, mamy już nawet wstępne deklaracje kilku podmiotów, które zechcą współfinansować ten projekt - zaznacza Majchrowski.

Nie wiadomo jeszcze, kiedy dokładnie rzeźba mogłaby stanąć.


dziennikpolski24


- Myślę, że w 2012 roku, w stulecie zaprojektowania pomnika, mógłby już stać w Krakowie. Termin jest realny, bo po konsultacjach z artystami wiem, że potrzeba około roku na odlanie rzeźb - tłumaczy prezydent.

Jesienna ramówka Radia Kraków













Radio Kraków rozpoczyna jesień nową ramówką, z którą stacja wystartowała 1 września br. Wraz z nią pojawiły się nowe propozycje - audycje publicystyczne, muzyczne, ale także kulturalne i regionalne.


Na antenę wraca program dla miłośników podróżowania. W soboty, (14:05 - 15.00) pojawi się audycja "Między biegunami". Twórcami programu są Jan Mela, polski polarnik, najmłodszy w historii zdobywca bieguna północnego i południowego oraz dziennikarz Radia Kraków Jakub Niziński.

W niedzielę od 11.05 do 12.00 pojawi nowe pasmo publicystyki społeczno-religijnej "Rozmowy o wierze". Dyskusje dotyczące najważniejszych spraw i problemów kościoła prowadzić będą wraz z zaproszonymi gośćmi, Anna Łoś oraz ojciec Leszek Gęsiak, jezuita, redaktor naczelny miesięcznika katolickiego "Posłaniec".

Nową propozycją Redakcji Muzycznej będzie audycja "Tak to było" - przygotowywana przez Agnieszkę Barańską i Antoniego Krupę. Wraz z zaproszonymi gośćmi będą opowiadać o początkach krakowskich miejsc i zjawisk muzycznych – począwszy od lat 60 XX - wieku i rozwoju jazzu (emisja w soboty w godz. 22.05-23.00).

Po sukcesie wakacyjnego wydania magazynu "Przed hejnałem" (od poniedziałku do piątku, 9:00 – 12:00), realizowanego z plenerowego studia pod balonem widokowym - jednej z sześciu platform widokowych znajdujących się w Europie, w nowej ramówce w każdy piątek stacja będzie wracać z programem na krakowskie Bulwary Wiślane.

Nowością antenową są działania reporterskie, dzięki którym stacja odwiedzać będzie znane i mniej znane zakątki Małopolski. W czasie akcji "Radio Kraków w..." w każdą sobotę (6:00-14:00), Radio Kraków będziemy z polowym studiem i wozem transmisyjnym w innym miejscu Małopolski. Sezon programu rozpocznie się od 5 września br. w Szczawnicy, gdzie odbywać się będzie Festiwal Baśni i Bajki.

Na antenie zagości też więcej publicystyki. Dłuższe o pół godziny jest codzienne, od poniedziałku do piątku, wydanie popołudniowego magazynu informacyjnego "Co niesie dzień" (16:05 – 17:30). Ostatnie 30 minut programu to czas na podsumowanie wydarzeń dnia - czyli "Co niesie dzień - Post Scriptum" (dotychczas na antenie tylko w piątki).

W związku z 70. rocznicą wybuchu II wojny światowej przygotowalno okolicznościową audycję - "Kalendarium Polskiego Września". Codziennie, aż do 6 października br., dzień po dniu o godz. 7.10 w kilkuminutowej, atrakcyjnej formie, Andrzej Kukuczka przedstawia kluczowe momenty zmagań polskiej armii w walce z hitlerowcami. Kolejne odcinki są powtarzane w naszym programie w ciągu dnia o 14.25. Projekt został objęty patronatem Instytutu Pamięci Narodowej.


mediafm

Kraków na weekend


 
Miasto owiane legendą... 

Wypady weekendowe większości kojarzą się z wyjazdami na łono natury. Czas przełamać ten stereotyp i zwiedzać piękne polskie miasta. Mają one w sobie nie tylko wiele uroku, ale również zmuszają do aktywnego, marszowego wypoczynku. Co turystom oferuje Kraków?

Trzeba zacząć od tego, że jest on miastem, który słynie z kultury. To na krakowskim bruku rodziły się teksty artystów polskiej sceny muzycznej. Tutaj, w krakowskich kawiarniach przesiadywali mistrzowie pióra. Można powiedzieć, że to polska stolica kultury, o czym świadczy chociażby ilość przygotowanych na sam wrzesień imprez. Wśród najważniejszych wydarzeń są:

MIĘDZYNARODOWE TRIENNALE GRAFIKI – 2.09.2009 – 10.09.2010 Gratka dla miłośników malarstwa i sztuk pochodnych. W ramach imprezy odbędą się liczne wystawy m.in. Krzysztofa Kiwerskiego „Motion graphics”.

MARSZ JAMNIKÓW 2009 - 6.09.2009 Impreza, nad którą patronat objął Prezydent Miasta Krakowa – Jacek Majchrowski. Rokrocznie, począwszy od 1994 organizowana przez Radio Kraków. Stanowi niepowtarzalną okazję do spotkania dla wielbicieli i posiadaczy czworonogów zwłaszcza tej rasy. Marsz rusza o 11.45 spod Barbakanu w kierunku Rynku Głównego, na którym rozstrzygnięte zostaną konkursy związane z jamnikami. www.radiokrakow.pl

IX FESTIWAL „MŁODZI ARTYŚCI W KRAKOWIE” – 7.09.2009 – 12.09.2009 Cykl koncertów, na których wystąpią artyści rodzimi i zza granicy. Organizowany jest cyklicznie dzięki inicjatywie prof. Bogumiły Gizbert-Studnickiej.

FESTIWAL SACRUM PROFANUM – 13.09.2009 – 19.09.2009 Festiwal organizowany rokrocznie od roku 2003 począwszy przez Krakowskie Biuro Festiwalowe, którego ideą jest propagowanie arcydzieł muzyki świeckiej, religijnej, instrumentalnej, jak i wokalno-instrumentalnej.

KONGRES KULTURY POLSKIEJ – 23.09.2009 – 25.09.2009 Inicjatorem i Honorowym Patronatem Kongresu Kultury Polskiej 2009 jest Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego Bogdan Zdrojewski. Partnerami wydarzenia natomiast są Marszałek Województwa Małopolskiego oraz Prezydent Miasta Krakowa. Za organizację odpowiada Narodowe Centrum Kultury przy współpracy Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz Krakowskiego Biura Festiwalowego. Celem Kongresu jest podsumowanie zmian oraz debata nad kondycją i wyzwaniami, jakie stoją przed kulturą.

4. KRAKOWSKA JESIEŃ JAZZOWA – 27.09.2009 – 6.12.2009 Organizatorem jest Fundacja Dom Kultury Alchemia. Zdaniem krytyków festiwal ten to najważniejsze wydarzenie jazzowe ostatnich lat. Wystąpi 55 artystów z całego niemal świata. Odbędzie się 18 koncertów i 2 wystawy.

To zaledwie garstka informacji z jakże obszernego kalendarium przygotowanych imprez. Jednak daje ona już pewien pogląd na życie w Krakowie. Tam nie można się nudzić, gdyż każdy dzień po brzegi wypełniony jest różnorakimi atrakcjami, z których każdy znajdzie cos dla siebie. Jeśli jednak masowe imprezy czy wernisaże nie są wystarczającym argumentem za tym, by wybrać się w południowe rejony Polski, można skupić się na innych walorach miasta.

Z Krakowem jest związanych aż 10 legend, które bez wątpienia wpłynęły na jego niezwykłość i - co więcej – stworzyły to miasto. Najbardziej chyba znaną jest ta, która opowiada o Smoku Wawelskim, który siał postrach wśród mieszkańców dopóty, dopóki nie został pokonany przez dzielnego szewczyka. Po dziś dzień można w Krakowie zakupić buty, które jak legenda głosi, zrobione zostały przez szewczyka ze smoczej skóry. Na pamiątkę uwolnienia krakowian od potwora przed Smoczą Jamą postawiono pomnik Smoka Wawelskiego, który zieje ogniem co 10 minut, powodując wybuch emocji nie tylko wśród najmłodszych zwiedzających. Sama Smocza Jama stanowi atrakcję turystyczną Krakowa, mimo iż do spaceru zachęca świadomość o przebywaniu w pieczarze potwora, nie zaś skalne okazy jak stalagmity czy stalaktyty.

Inna z opowieści traktuje o czarodziejskim kamieniu – czakramie. Prawdopodobnie hinduski bóg Sziwa rozrzucił siedem magicznych kamieni w różne strony świata. Jeden z nich ukryty jest na Wawelu w kaplicy św. Gereona. Tajemniczy kamień jest źródłem niezwykłej energii. Ujemna jonizacja, jaką wykryto w okolicy jego lokalizacji, wpływa na ogólne odprężenie organizmu. Czakram znajdujący się w podziemiach Wawelu i legenda z nim związana wyjaśnia, skąd w Krakowie tak wielu hinduskich turystów.

Jednak to nie jedyny powód, dla którego warto „wpaść” na Wawel. Pobudowany tam został Zamek Królewski, w którym mieszkał król Krak i jego legendarna córka Wanda, co nie chciała Niemca. Kobieta odmówiła poślubienia germańskiego księcia Rydygiera z troski o państwo – obawiała się oddać rządów pod obce panowanie. Kiedy książę zagroził atakiem, Wanda swą płomienną mową upokorzyła go na tyle skutecznie, że odstąpił on od swoich planów podboju i popełnił samobójstwo. Córka Kraka w ofierze dziękczynnej bogom za uratowanie kraju rzuciła się w nurt Wisły. Wdzięczny za obronę naród usypał jej z kolei kopiec, na którym postawiono pomnik zdobiony kądzielą skrzyżowaną z mieczem autorstwa Jana Matejki. Można go podziwiać po dziś dzień w dzielnicy Krakowa – Nowej Hucie.

Zamek na Wawelu skupiał swego czasu wielkich artystów miejscowych jak i zagranicznych. Za panowania Kazimierza Jagiellończyka rezydentami jego byli historyk Jan Długosz oraz Włoch Filip Kallimach. W Polsce odrodzonej, w roku 1918 zamek pełnił rolę reprezentacyjnej rezydencji głowy państwa oraz muzeum wnętrz historycznych. Był także w czasach okupacji niemieckiej zamieszkiwany przez generalnego gubernatora Hansa Franka.

Wawel zachęca do zwiedzenia nie tylko ze względu na osobistości Zamku Królewskiego. Na wzgórzu mieści się też wiele innych budowli, które porażają turystę wielością stylów architektonicznych m.in. Pałac Królewski (z arkadowym dziedzińcem z krużgankami, gotycko-renesansowymi marmurowymi portalami z XVI wieku, z salami renesansowo-barokowymi), Kościół Katedralny p.w. św. Wacława i św. Stanisława (katedra w stylu romańskim pobudowana dzięki Władysławowi Hermanowi; miejsce koronowania królów Polski, spoczywają tu także ich szczątki), Baszta Senatorska (z gotyckimi portalami kamiennymi i obramieniami okiennic).

Miejscem, w którym skupia się życie Krakowa jest Rynek Główny. Jego historia sięga XIII wieku. Początkowo miał służyć celom targowym. Dzisiaj to nie tylko największy plac w Krakowie o znaczeniu społecznym, historycznym i kulturowym, ale – co istotne – największy średniowieczny rynek w Europie! Nikogo nie powinien dziwić fakt, że właśnie tutaj zlokalizowanych jest najwięcej zabytków oraz miejsc ekskluzywnych np. restauracje Wierzynek i Hawełka. Znajdują się tu także – tradycyjnie – kamienice, które przykuwają oko każdego turysty ze względu na barwy, jakimi się mienią, różnorodny styl, w jakim je pobudowano oraz zdobienia. Do ciekawszych należą takie budynki jak: kamienica Margrabska, Szara Kamienica (z XIV wieku), Kamienica Hetmańska (z licznymi zdobieniami, a także z motywami heraldycznymi w jednej z sal; prawdopodobnie miejska siedziba królów, pobudowana w XIV w.), Dom Włoski (dzisiaj mieści się tam Hostel Rynek 7, którego atrakcyjność opiera się na historycznych wnętrzach z kamiennymi rzeźbionymi kominkami), a także zabytkowy budynek Sukiennic (pod zewnętrzną częścią można zobaczyć zabytkowe i sprawne oświetlenie gazowe).

Dla chętnych zwiedzania Rynku w inny niż tradycyjny, pieszy sposób i przede wszystkim szybszy, miejscowi przygotowali kilkanaście dorożek, którymi obwożą turystów pokazując miejsca warte odwiedzenia. Nie jest to jednak tania usługa.

Najważniejszym zabytkiem znajdującym się na Rynku Głównym, zaraz po Katedrze na Wawelu, jest Bazylika Mariacka (bazylika ze względu na okna), która pobudowana została w gotyckim stylu. W wieku XV świątynia wzbogaciła się o arcydzieło rąk Wita Stwosza – ołtarz gotycki. Z kościołem, a ściślej z jego dwiema wieżami, związana jest legenda. Opowiada ona o dwóch braciach - twórcach wież. Kiedy starszy zorientował się, ze jego budowla jest wyższa, zamordował brata, by ten nie mógł go prześcignąć. Jednak wyrzuty sumienia nie dawały mu spokoju i po wbiciu sobie noża w serce, rzucił się z wieży. Legendarny nóż znajduje się po dziś dzień w Sukiennicach.

Inna legenda związana z Kościołem Mariackim opowiada o historii żółtej ciżemki. Ma ona związek ze znaleziskiem, jakiego dokonano podczas prac konserwacyjnych: za ołtarzem Wita Stwosza był żółty bucik należący do biednego wiejskiego chłopca – Wawrzka. Młodzieniec był niezwykle utalentowany. Każdą wolną chwilę spędzał na rzeźbieniu w drewnie. Tak oddawał się temu zajęciu, że niejednokrotnie zapominał o świecie. Tak było, kiedy pilnował krowy, która zniszczyła pole proboszczowi. Chłopiec wystraszył się i uciekł do lasu, jednak zgubił drogę i przywędrował do Krakowa. Tutaj zaopiekował się nim kanonik, który zauważywszy ogromny talent dziecka, oddał go Stwoszowi na naukę. Król Kazimierz Jagiellończyk także nie przeszedł obojętnie obok talentu chłopca i podarował mu żółte ciżemki. Niestety Wawrzek zgubił jeden bucik podczas malowania rzeźb w kościele i… ów bucik stał się zaczątkiem legendy.

Nie można zapomnieć w tym miejscu o Hejnale Mariackim granym z jednej z wież (Hejnalicy) Kościoła Mariackiego. Dzięki profesorowi z Uniwersytetu Jagiellońskiego Kraków stał się pierwszym miastem, w którym podawano dokładny czas. W samo południe z Wieży Mariackiej rozlegał się hejnał, którego tradycja ma już 700 lat. Niegdyś strażnik miejski dawał trąbką znak do otwierania i zamykania bram grodu. Trąbił także na alarm pożarowy oraz wtedy, kiedy na horyzoncie pojawił się wróg. Legenda głosi, że urwana w pewnym momencie muzyka hejnału związana jest z atakiem Turków. Strażnik nie zdołał jej dokończyć, gdyż jego szyję przeszyła strzała wroga. Dzisiejsza melodia wygrywana z wieży urywa się na pamiątkę tego wydarzenia.

Spragnionym wrażeń innych niż architektoniczne przypomnieć należy, że Rynek Główny, jak i Rynek Mały (wspomagający) usiany jest stylowo urządzonymi kawiarniami, pubami, z których ogródków podziwiać można występy grup artystycznych oraz muzyków. Wystawiają się tu malarze i rzeźbiarze. Odbywają się też pokazy umiejętności mimów. Słowem - jest gwarno i atrakcyjnie dla każdego.

Punktem obowiązkowym dla każdego wielbiciela słodkości powinna być Pijalnia Czekolady „Wedel”, która zlokalizowana jest na Rynku Głównym, a otwarta dla gości 7 dni w tygodniu od 9.00 do 24.00. To idealne miejsce na regenerację sił. Piękne, stylowe wnętrze, historyczne budownictwo. Do tego aromat czekolady unoszący się nie tylko w dwu salach lokalu, ale wodzący za nos każdego turystę, który spaceruje po Rynku. Tradycja, historia i niesamowity klimat – wszystko w jednym miejscu.

Aury niezwykłości dodaje Krakowowi bez wątpienia także Ogród Doświadczeń (www.ogroddoswiadczen.pl). Miejsce, w którym rządzi fizyka. Ideą jego twórców była i jest nauka poprzez zabawę. Na zielonym terenie przygotowano dla zwiedzających szereg narzędzi, za pomocą których mogą oni lepiej poznać świat. Nie ma co ukrywać, że oferta skierowana jest przede wszystkim w stronę dzieci, jednak dobra zabawa gwarantowana jest każdemu, nawet najbardziej zorientowanemu w świecie fizyki. Ogród dysponuje takimi narzędziami badawczymi jak m.in.: peryskop, oddychający prostokąt, woda w wirującej kuli, czy też siatka dyfrakcyjna. Chociaż nazwy brzmią tajemniczo, po wizycie w Ogrodzie Doświadczeń, gdzie każdy ma możliwość na własne oczy przekonać się jak działają określone przyrządy, świat nie będzie już taki zagadkowy.

Ogród można zwiedzać w dwu trybach: indywidualnym lub z przewodnikiem. Obecność podczas wycieczki fachowca nie jest związana z dodatkowymi opłatami. Jedyne koszta związane z ogrodem, które trzeba ponieść, to bilet: normalny – 6,50 zł, ulgowy – 4,50 zł oraz szkolny – 3,00 zł.

Idealnym miejscem na spacer obok Ogrodu Doświadczeń oraz Rynku Głównego jest także Kazimierz, dzielnica Krakowa. Ta część stolicy małopolski nierozerwalnie połączona jest z Żydami. Wszystko to dzięki ustawodawstwu jakie wydał Kazimierz III Wielki, które uznawało ludność żydowską za pełnoprawnych członków miast. W związku z ogromnym napływem Żydów, za panowania króla Jana Olbrachta, stworzono „miasto żydowskie”, a w nim pobudowano synagogi, okazałe domy, szkoły, cmentarze, które można podziwiać po dziś dzień. Niestety tylko te, które przetrwały wojenną zawieruchę. Wśród zabytkowych budynków dzielnicy żydowskiej są m.in.:

Synagoga Stara na Kazimierzu – pobudowana pod koniec XV wieku, pełniąca do wojny rolę ośrodka religijnego, kulturalnego; dzisiaj mieszczą się tam judaistyczne zbiory Muzeum Historycznego Krakowa

Synagoga Remuh – jej powstanie datowane jest na rok 1553; jest jedną z dwu najstarszych czynnych domów modlitwy, w których regularnie odbywają się nabożeństwa

Cmentarz Remuh – najstarszy cmentarz żydowski w Krakowie i jeden z najstarszych w Europie. Dzisiaj można tu zobaczyć ocalałe nagrobki żydowskie tzw. macewy.

Największym jednak zabytkiem jest ulica Szeroka – w pierwotnej nazwie Rynek żydowski. Skupiało się tam życie lokalnej społeczności. Tak jest i dzisiaj. Znajduje się tutaj wiele kawiarenek, pubów, restauracji, a wszystko ulokowane z dala od zgiełku miasta. Coraz więcej artystów właśnie w Kazimierzu znajduje enklawę spokoju i osiedla się tu chłonąc niepowtarzalną atmosferę, jaką wywołują doroczne próby połączenia tradycji żydowskiej ze współczesnością. Mowa oczywiście o Festiwalu Kultury Żydowskiej, Święcie Zupy, czy Święcie Ulicy Józefa, które to wydarzenia ściągają niemałe rzesze turystów.

Goście w mieście to z kolei zarobek dla miejscowych. Ci, którzy żyją z turystyki, oferują całą paletę miejsc noclegowych. W mieście przenocować można w apartamentach, domach turystycznych, hotelach i hostelach. Wybór zależy od zasobności portfela przyjezdnych. Ceniący sobie nad wyraz spokój powinni przygotować na nocleg nieco większą gotówkę. Ci, którzy nie chcą na wakacjach zastanawiać się nad posiłkami, powinni wziąć pod uwagę, czy dane miejsce oferuje kompleksowe wyżywienie. Jeśli jest to sprawa drugorzędna, warto zwrócić uwagę na wyposażenie pokoju w sztućce, porcelanę, czajnik oraz lodówkę. Hotel Royal (3*), Hotel i Restauracja Santorini (3*), Apartamenty LUX-NAJM, Dom Casimi, czy Pensjonat Willa Marka - wymieniać można w nieskończoność. Wybór miejsca noclegu zależy jednak od indywidualnych preferencji, (noclegi w Krakowie).

Uroku Krakowa nie potrzeba nikomu specjalnie zachwalać, jednak warto pamiętać o tym, że w Polsce istnieją piękne i magiczne miasta, które trzeba odwiedzić, by umocnić polskość. Kto wie, może posilając się w krakowskiej kawiarence usłyszy się jęki przeklętych biesiadników, o których opowiada legenda o żydowskim weselu…


turystyka24h

środa, 2 września 2009

Rezerwuj hotele w Rates To Go!Najtańsze oferty i last minute!

środa, 2 września 2009 0
Kliknij aby się przekonać!



RatesTo Go jest światowym liderem w zakresie internetowych rezerwacji hotelowych "last minute" oferującym doskonały serwis i zniżkowe stawki hotelowe.

RatesToGo oferuje swoim klientom Gwarancję Najniższej Ceny. Jeżeli klient znajdzie tańszą niż nasza ofertę, RatesToGo obniży swoją stawkę i zwróci klientowi różnicę kosztów (gwarancja podlega określonym warunkom).

Rezultatem naszej dbałości o jakość usług i obsługi klienta jest globalna siatka biur RatesToGo obejmująca Australię, Austrię, Chiny, Francję, Niemcy, Włochy, Hong Kong, Holandię, Nową Zelandię, Rosję, Hiszpanię, Szwecję, Szwajcarię, Wielką Brytanię, USA i oferująca usługi dla klientów w wielu językach - chińskim, angielskim, francuskim, niemieckim, włoskim, japońskim, koreańskim, portugalskim, hiszpańskim i tajskim.

Sprawdź przygotowaną specjalnie dla Ciebie ofertę już teraz!


Reblog this post [with Zemanta]

Kąpiele w piwie i masaże tajskie. Zobacz gdzie?

CiechocinekImage via Wikipedia

Spa, leczenie otyłości, zabiegi kosmetyczne i baseny - w Ciechocinku, w miejscu starych sanatoriów jak grzyby po deszczu powstają nowoczesne ośrodki, przyciągające swoją ofertą coraz bogatszych gości.

Ostatni otworzył się w piątek hotel uzdrowiskowy St. George. Fetę związaną z oficjalnym rozpoczęciem działalności uświetniły finalistki konkursów piękności Miss Supranational, Miss Polski i Miss Polski Nastolatek, które zostały pierwszymi gośćmi tego nowoczesnego obiektu. St. George jednorazowo może przyjąć 140 kuracjuszy i turystów, zakwaterowanie znajdą głównie w dwuosobowych pokojach z łazienkami.

Wcześniej budynek był częścią kompleksu sanatoriów wojskowych. Od Agencji Mienia Wojskowego odkupił go Jerzy Rutkowski, prowadzący podobny hotel o tej samej nazwie w Kudowie-Zdroju. - Długo szukałem miejsca na nowy ośrodek. Wiadomo, że musiało to być uzdrowisko. Wybrałem Ciechocinek, bo pochodzę z Torunia, poza tym kurort leży w centralnej Polsce. To dobre miejsce na takie inwestycje - opowiada "Gazecie" Rutkowski.

W części uzdrowiskowej St. George'a pacjenci będą mogli skorzystać z zabiegów rehabilitacyjnych według standardów Narodowego Funduszu Zdrowia oraz z indywidualnego programu leczenia. - Ten ostatni będzie skierowany głównie do gości z zagranicy, a to ze względu na koszty opłacenia kilku lekarzy - tłumaczy gospodarz, który nie wyklucza, że uruchomi w Ciechocinku program leczenia otyłości olbrzymiej, taki, jaki realizuje już w Kudowie-Zdroju.

- Przyjeżdżają tam kuracjusze z rożnych krajów świata. "Gazeta" pisała o tym, jak książę Arabii Saudyjskiej schudł u nas 50 kg - chwali się Rutkowski.

St. George ma trzy gwiazdki i jest już kolejnym tego typu obiektem w kurorcie. W 2000 r. otwarty został Villa Park, czterogwiazdkowy hotel, gotowy na przyjęcie jednorazowo 60 gości. Mieści się w nim klinika zdrowia i urody, oferująca m.in. odnowę biologiczną oraz leczenie otyłości, nerwic czy osteoporozy. Villa Park kusi ponadto klientów kortami tenisowymi i polem do minigolfa.

Cztery gwiazdki ma też pałacyk Targon ze 173 miejscami noclegowymi. Poza hotelem jest to też placówka lecznicza i rehabilitacyjna. Urządzono ją w ponadstuletnim, niedawno odrestaurowanym budynku.

Trzy gwiazdki ma natomiast otwarta przed rokiem Willa Piast, która pomieści ponad 50 gości. Poza standardowymi zabiegami oferuje m.in. masaże tajskie i kąpiele w piwie.

Hotele chwalą się swoimi restauracjami, salami bankietowymi, basenami i szeroką gamą usług leczniczych i rehabilitacyjnych. Mniejsze obiekty współpracują zaś z sanatoriami: pensjonat Lila i hotel Atlas (oba trzygwiazdkowe) oferują swoim gościom zabiegi w pobliskim Wojskowym Szpitalu Uzdrowiskowo-Rehabilitacyjnym, a trzygwiazdkowy hotel Abrava ułatwia kurację w znajdującym się naprzeciwko Kolejowym Szpitalu Uzdrowiskowym.

Ile kosztuje pobyt w ciechocińskich hotelach? Za dobę w standardowym pokoju dwuosobowym w Villa Park zapłacimy 440 zł, w Targonie 260-300 zł, w Willi Piast 250-300 zł, w pensjonacie Lila 140-190 zł, w Atlasie 240 zł, w Abravie 210 zł, w trzygwiazdkowej Amazonce 150-180 zł, a w dwugwiazdkowym Koperniku 170 zł. Właściciel St. George'a jeszcze nie ustalił cennika. W jego hotelu w Kudowie-Zdroju noc w pokoju dwuosobowym to wydatek 280 zł.

miasta.gazeta



Reblog this post [with Zemanta]

Hotele z aquaparkami mają latem komplet gości

SarajevoImage via Wikipedia

W tym roku rekordy popularności biją hotele z parkiem wodnym. To efekt licznych promocji, ale także zmiennej pogody w lecie.

Hotele dysponujące własnym parkiem wodnym pękają w szwach. Obiekty położone w atrakcyjnych turystycznie miejscach notują nawet 100-proc. obłożenie.

– Widzimy większe zainteresowanie naszym obiektem ze strony klientów indywidualnych w porównaniu z rokiem ubiegłym, kiedy brak wolnych miejsc był zauważalny tylko podczas weekendów. W tej chwili pełne obłożenie mamy także w dni powszednie – mówi Marta Wójcik z Działu Marketingu hotelu Klimek w Muszynie.

O wolne miejsca trudno też w hotelu Gołębiewski w Mikołajkach. Hotel Tatry, należący do spółki Polskie Tatry, która jest także właścicielem aquaparku w centrum Zakopanego, przyznaje się do 30–40-proc. wzrostów liczby klientów.

– Nie wiemy co to kryzys. W weekendy mamy 100-proc. obłożenie, które w środku tygodnia obniża się do 70–80 proc. – wyjaśnia pracownik działu marketingu w hotelu Tatry.

Przyznaje, że tak duży wzrost to efekt promocji: darmowego korzystania z atrakcji aquaparku. Dotychczas klienci otrzymywali jedynie zniżki.

Hotele, które dysponują aquaparkiem tuz przy budynku zdecydowały się na promocje cenowe. W hotelu Gołębiewski dzieci do lat siedmiu wypoczywają za darmo. Niższymi cenami kusi hotel Klimek w Muszynie.

Popularność hoteli z parkami wodnymi nie powinna dziwić. To duża oszczędność pieniędzy (godzina średnio 30 zł) i idealny sposób na spędzenie czasu w deszczowy dzień.

Wciąż jednak w Polsce hoteli z aquaparkami jest mało – z ponad 1,5 tys. obiektów zaledwie 2–3 proc.

biznes
Reblog this post [with Zemanta]

Otworzą w Łodzi hostel Flamingo

Caulaincourt Square Hostel - Paris, FranceImage by hostelio via Flickr

25 miejsc noclegowych powstanie w odrestaurowanej kamienicy przy ul. Sienkiewicza 67. Hostel otworzy doceniana na całym świecie krakowska firma

Będzie to jej pierwsza inwestycja w Łodzi, ale czwarta w kraju. Firma prowadzi podobne schroniska w Krakowie i Zakopanem.

Łódzki hostel będzie się nazywał Flamingo. - Pracujemy już nad uruchomieniem strony internetowej, na której za dwa, trzy tygodnie powinny się pojawić wstępne informacje. Pierwszych gości zamierzamy przyjąć jeszcze przed końcem listopada - mówi Paweł Wawro, współwłaściciel firmy Hostel Group Wawro.

Hostel ulokuje się na parterze i na najwyższym piętrze kamienicy przy ul. Sienkiewicza 67. Na dole będą recepcja, świetlica i zaplecze gastronomiczne, gdzie będzie można przygotować posiłki. Na górze w 11 pokojach powstanie 25 miejsc noclegowych.

Operator hostelu został wyłoniony w przetargu ogłoszonym przez gminę. Krakowska firma pokonała w nim dwóch konkurentów. Zgodnie z warunkami konkursu schronisko będzie czynne całą dobę i cały rok. Operator musi uruchomić też stronę internetową w trzech językach i prowadzić rejestrację on-line.

Firma zadeklarowała, że zatrudni w schronisku znających języki obce łódzkich absolwentów szkoły hotelarskiej. Pracę w hostelu może znaleźć od czterech do sześciu osób. Umowa na prowadzenie działalności w gminnej kamienicy została podpisana na czas nieokreślony.

Hostele krakowskiej firmy są doceniane przez turystów z całego świata. Jeden z nich, który mieści się przy ul. Szewskiej, tuż przy Rynku Głównym w Krakowie, drugi rok z rzędu został wybrany do najlepszej dziesiątki schronisk w plebiscycie portalu hostelworld.com, a w 2007 roku okazał się najlepszy na świecie.
miasta.gazeta
Reblog this post [with Zemanta]
 
Oferty krakowskich hosteli ◄Design by Pocket, BlogBulk Blogger Templates